Open 2008 zakończone.

W dniach 12 i 13 lipca na kortach KTT w Kołobrzegu , odbył się już czwarty ogólnopolski turniej tenisowy Sukces Cup 2008. Zawody były rozgrywane w ramach ligi Amatorskiego Tenisa Polskiego i we współpracy z Polskim Związkiem Tenisowym. Turniej odbył się w dwóch kategoriach – Open i +40 lat.
Ilość zawodników chętnych do gry, przerosła oczekiwania organizatorów. Zagrało 93 graczy, w tym Wojtek Rymarowicz z Nowego Yorku i Nicholas Moczajkowski z Londynu.
Licznie zgłosili swój akces do gry kołobrzeżanie . Klan Andrzejczuków był reprezentowany aż przez 3 graczy. 12 letni Adrian „wschodząca gwiazda tenisa”, Maksymilian oraz ich ojciec , jednocześnie trener , były reprezentant Polski Franciszek Andrzejczuk.
Adrian był bliski zwycięstwa w I rundzie . W meczu z drugim kołobrzeżaninem, 36-letnim Tomkiem Matuszakiem, przegrał dopiero w tie break’u i cały mecz 3:6 6:4 10-6.
Należy zauważyć, że Tomek jest jednym z najlepiej grających amatorów w Kołobrzegu.
W kategorii Open gościliśmy kilku byłych zawodników. Dwóch z nich , Jacek Koczorowski z Poznania i późniejszy zwycięzca Wojtek Nowak z Włocławka , rozegrali fantastyczny mecz, który naprawdę rozgrzał licznie zgromadzoną publiczność. W wielkim finale w niedzielę , spotkali się wspomniany Wojtek Nowak , były zawodnik Polonii Bydgoszcz, oraz Łukasz Domański z Poznania. Wygrał Wojtek Nowak po pięknej walce i po trzech zerwanych naciągach, 6:4, 6:1. Mecz dokończył pożyczoną rakietą od swojego przeciwnika.
W starszej kategori + 40 , gościliśmy rakietę nr 1 i nr 3 w Polsce w kategorii powyżej 55 lat.
Zdzisława Maciasa z Dzierżoniowa oraz Sławka Drąga z Wrocławia. Niestety Macias przegrał z 42 –letnim Leszkiem Bandoszem , późniejszym finalistą. Różnica wieku okazała się tutaj decydująca. Sławek Drąg przegrał mecz o wejście do półfinału z Januszem Nowickim z Poznania.
Mało brakowało a finał w tej kategorii byłby czysto kołobrzeski. Z naszym prawie pewnym finalistą , Franciszkiem Andrzejczukiem zagrałby Robert Gołaś . Jednak Robert grając mecz półfinałowy z Leszkiem Bandoszem i mając 6 piłek meczowych przy stanie 9:3, przegrał tie break’a 10-12 i cały mecz 2:6 6:0 12-10.
Z drugiej strony „nie wypada” , aby organizator i sponsor wygrał cały turniej i główną nagrodę voucher o wartości 1400 zł z Orbis Travel.
Na wakacje z Orbisem pojedzie Franek Andrzejczuk po zwycięskim finale z Leszkiem Bandoszem, którego pokonał 6:4 6:1.
Podsumowując, należy podkreślić, że zawody odbyły się we wspaniałej wakacyjnej atmosferze, a wieczorny grill i losowanie nagród sprzyjało nawiązywaniu nowych towarzyskich kontaktów. Dopisała publiczność , która gromko oklaskiwała zawodników. Niestety tylko stan techniczny naszych ponad 100- letnich kortów nie licował z wysokim poziomem sportowym turnieju. Należy jak najszybciej to zmienić!


